3 procent podwyżki dla nauczycieli? To nie jest realizacja obietnic

Rząd zaproponował, aby w 2027 roku wynagrodzenia pracowników sfery budżetowej wzrosły o 3 procent. Dla nauczycieli oznaczałoby to wzrost wynagrodzenia zasadniczego zaledwie o 159–191 zł brutto. To kwoty, które trudno uznać za realną poprawę sytuacji pracowników oświaty.

Związek Nauczycielstwa Polskiego od dawna podkreśla, że wynagrodzenia nauczycieli powinny zostać powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Takie rozwiązanie dałoby pracownikom oświaty stabilność, przewidywalność i ochronę przed politycznymi decyzjami podejmowanymi z roku na rok.

Nauczyciele potrzebują systemowego rozwiązania

Problemem nie jest wyłącznie wysokość jednej waloryzacji. Problemem jest brak trwałego mechanizmu, który zabezpieczałby wynagrodzenia nauczycieli przed spadkiem ich realnej wartości.

ZNP przypomina, że w Sejmie nadal czeka na rozpatrzenie obywatelski projekt ustawy przygotowany przez Związek. Projekt ten zakłada powiązanie nauczycielskich pensji z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.

To właśnie takie rozwiązanie było wielokrotnie zapowiadane przez polityków. Nauczyciele słyszeli jasne deklaracje: pensje w oświacie mają zostać powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem. Dziś środowisko nauczycielskie oczekuje realizacji tych obietnic.

159–191 zł brutto to nie odpowiedź na problemy oświaty

Według Magdaleny Kaszulanis, rzeczniczki ZNP, zaproponowana przez rząd 3-procentowa podwyżka oznacza, że wynagrodzenia zasadnicze nauczycieli w 2027 roku wzrosną jedynie o 159–191 zł brutto.

To szczególnie istotne w przypadku nauczycieli rozpoczynających pracę w zawodzie. Po takiej waloryzacji pensja nauczyciela początkującego byłaby wyższa tylko o około 450 zł od płacy minimalnej.

Trudno w takich warunkach mówić o budowaniu prestiżu zawodu nauczyciela, przyciąganiu młodych osób do szkół i zatrzymywaniu doświadczonych pedagogów w systemie edukacji.

Oświata nie może być oparta na niskich wynagrodzeniach

Silna szkoła wymaga stabilnych warunków pracy. Potrzebuje nauczycieli, którzy nie muszą zastanawiać się, czy opłaca im się zostać w zawodzie. Potrzebuje także państwa, które traktuje edukację jako inwestycję, a nie koszt.

ZNP konsekwentnie wskazuje, że bez godnych i przewidywalnych wynagrodzeń nie da się naprawić polskiej szkoły. Podwyżka na poziomie 3 procent nie odpowiada ani oczekiwaniom nauczycieli, ani skali problemów, z którymi mierzy się dziś oświata.

ZNP chce rozmów o konkretnych zobowiązaniach

Związek Nauczycielstwa Polskiego zaprosił przedstawicieli rządu do rozmów na początku lipca. Tematem mają być wcześniejsze deklaracje dotyczące powiązania wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.

Chcemy rozmawiać o rozwiązaniach, które zapewnią nauczycielom stabilność i realną poprawę sytuacji, a nie jedynie symboliczne podwyżki. Oświata potrzebuje decyzji systemowych, a nauczyciele oczekują dotrzymania publicznie składanych obietnic.

Czas na realne działania

Podwyżka o 3 procent nie rozwiązuje problemu wynagrodzeń w edukacji. Nie odbuduje prestiżu zawodu nauczyciela, nie zatrzyma odpływu kadr i nie zachęci młodych ludzi do pracy w szkole.

Dlatego ZNP domaga się realizacji obywatelskiego projektu ustawy i powiązania nauczycielskich wynagrodzeń z przeciętną płacą w gospodarce.

Nauczyciele nie oczekują pustych deklaracji. Oczekują sprawiedliwego, przejrzystego i trwałego systemu wynagradzania.

POWIĄZANE WPISY

25.05.2026

Szkolenie Sekcji Pracowników Administracji i Obsługi w Nałęczowie

W dniach 15-16 maja 2026 r. w Ośrodku „Przepióreczka” w Nałęczowie odbyło się szkolenie Zarządu Okręgowej...

Czytaj więcej

10.05.2026

20 lat pracy na rzecz ZNP w Chełmie

W tym roku mija 20 lat od wyboru Ewy Suchań na Prezesa Oddziału Powiatowego ZNP w Chełmie. To piękny jubileusz...

Czytaj więcej



KATEGORIE

Aktualności

NAJNOWSZE WPISY