Spadek liczby dzieci w Polsce często przedstawiany jest wyłącznie jako problem. Tymczasem w systemie edukacji może on stać się realną szansą na poprawę jakości nauczania, lepsze warunki pracy nauczycieli oraz większe bezpieczeństwo najmłodszych.
Współczesna szkoła i przedszkole mierzą się z wieloma wyzwaniami. Coraz więcej dzieci posiada orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, rośnie znaczenie edukacji włączającej, a nauczyciele coraz częściej zmagają się z przeciążeniem i wypaleniem zawodowym. W takiej sytuacji mniejsze grupy uczniów nie są luksusem – stają się koniecznością.
Propozycja zmian w przedszkolach
Związek Nauczycielstwa Polskiego pozytywnie ocenił poselski projekt zmian w ustawie Prawo oświatowe oraz w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego przygotowany przez koło „Razem”. Projekt zakłada wprowadzenie ustawowego limitu liczby dzieci w oddziale przedszkolnym – maksymalnie 18.
Obecnie liczebność grup określana jest w rozporządzeniu ministra i wynosi do 25 dzieci. Wprowadzenie limitu bezpośrednio do ustawy oznaczałoby stabilne i jednoznaczne zasady obowiązujące w całym kraju.
Dlaczego mniejsze grupy są ważne
Zmniejszenie liczby dzieci w oddziale przedszkolnym może przynieść wiele korzyści zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli.
Przede wszystkim zwiększy się poziom bezpieczeństwa podczas zajęć, zabaw czy wyjść poza placówkę. Nauczyciel będzie miał większą możliwość obserwowania dzieci i reagowania na ich potrzeby.
Mniejsze grupy ułatwią również realizację edukacji włączającej. Dzięki temu nauczyciele będą mogli skuteczniej pracować z dziećmi o różnych potrzebach rozwojowych, a także lepiej realizować zalecenia zawarte w orzeczeniach i opiniach specjalistów.
Istotnym elementem jest także możliwość indywidualnego podejścia do każdego dziecka. W licznych grupach jest to bardzo trudne, natomiast w mniejszych oddziałach nauczyciel może poświęcić więcej uwagi rozwojowi, emocjom i potrzebom poszczególnych wychowanków.
Zmiana może również znacząco poprawić warunki pracy nauczycieli, zmniejszając obciążenie psychiczne i fizyczne związane z opieką nad dużą liczbą dzieci.
Szczególne znaczenie ma to dla dzieci ze spektrum autyzmu, ADHD, trudnościami adaptacyjnymi czy innymi zaburzeniami rozwojowymi, które wymagają większej uwagi i wsparcia.
Wsparcie finansowe dla samorządów
Projekt przewiduje także dodatkowe finansowanie dla samorządów, które zdecydują się tworzyć mniejsze oddziały przedszkolne. Ma to pomóc w pokryciu kosztów organizacyjnych i zachęcić lokalne władze do wprowadzania nowych rozwiązań.
Propozycja ta jest odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby środowiska przedszkolnego i znajduje uzasadnienie zarówno w badaniach pedagogicznych, jak i psychologicznych.
Kolejny krok – zmiany w szkołach
Zdaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego podobne rozwiązania powinny zostać wprowadzone również w szkołach. Obecnie w oddziałach ogólnodostępnych nie istnieje ustawowy limit liczby uczniów.
ZNP proponuje wprowadzenie maksymalnie 20 uczniów w klasie oraz zmiany w przepisach dotyczących liczebności grup powstających po podziale oddziałów.
Takie rozwiązania mogłyby:
- poprawić jakość procesu nauczania,
- ułatwić prowadzenie pracy wychowawczej i dydaktycznej,
- zwiększyć bezpieczeństwo uczniów,
- ograniczyć przeciążenie nauczycieli,
- realnie podnieść poziom edukacji.
Polska może sobie na to pozwolić
Polska znajduje się dziś w gronie dwudziestu największych gospodarek świata. Nominalny produkt krajowy brutto przekroczył już poziom jednego biliona dolarów, co jest efektem m.in. wzrostu gospodarczego i silnej waluty.
Ta sytuacja stwarza większe możliwości finansowania ważnych celów społecznych. Inwestowanie w edukację – szczególnie w poprawę warunków nauki i pracy w szkołach oraz przedszkolach – powinno być jednym z priorytetów.
Dyskusja o liczebności klas i oddziałów to nie tylko kwestia organizacyjna. To przede wszystkim decyzja o tym, jakiej jakości edukację chcemy zapewnić dzieciom i w jakich warunkach mają pracować nauczyciele.
Nadszedł moment na konkretne decyzje. Polska ma potencjał, by je podjąć.